Jak przygotować dziecko na zmianę, czyli kochanie będziesz miał/ła brata/siostrę…

Obecnie u nas powyższa zmiana odnosi się do faktu, że model 2+1, zamieniamy na 2+2. Czy można dobrze się przygotować do tego?

 

Jak przygotowywałam Franka na rodzeństwo?

Ja Frankowi o bracie powiedziałam stosunkowo późno, gdyż w 5 miesiącu ciąży. Po pierwsze z mojej perspektywy był to jednak dobry czas, gdyż brzuszek był  już widoczny. Jednocześnie mój niespełna 5 letni syn mógł naocznie zobaczyć, że zachodzą pewne zmiany w moim ciele. W tym samym czasie rozmawiałam z innymi mamami, które przede mną mierzyły się z zadaniem, jak najlepszego przygotowania pierwszego dziecka na rodzeństwo.

Podsumowując na bazie wspólnych rozmów i wymiany doświadczeń powstało top 8 pomysłów.

  • Książeczki. W związku z tym, że Franek ma 5 lat to mogłam wybrać te, które w bardziej opisowy sposób opowiadały historię pojawienia się nowego członka w rodzinie.
    • Franklin czeka na Siostrzyczkę, P. Bourgeois, B.Clark
    • Będziemy mieli Drugie Dziecko! Magia serca i miłości, E. Zubrzycka
    • Encyklopedia Ciało człowieka, S. Ledu (sekcja chłopiec czy dziewczynka oraz narodziny dziecka
  • Zdjęcia USG, na których pokazywałam po każdym badaniu, jak dziecko się zmienia, co się rozwija na danym etapie.
  • Rozmowa z brzuchem i jego dotykanie. Pomimo wszystko po kilku razach okazało się, że młodszy brat żywo reaguje na głos Franka. A sam Franek bardzo się cieszy jak czuje ruchy.
  • Wspólne planowanie gdzie rodzeństwo będzie spać, bawić się, kąpać.
  • Porządkowanie szaf i zaangażowanie w wybór zabawek dla młodszego brata. Co ważne to my pytaliśmy Franka co uważa, że Staś mógłby mieć po nim, co mu się przyda jak się urodzi. 
  • Pokazywanie przykładów na ulicy, sklepie, wszędzie gdzie tylko dostrzegłam mamę z wózkiem, jak takie małe dziecko wygląda, jakie ma rozmiary, co robi w ciągu dnia.
  • Opowieści o tym jak Franek był mały. Pokazywanie wszystkich wyjętych z zakamarków piwnicy: zabawek, ubranek, butelek, smoczków, zdjęć.
  • Wspólne decydowanie o imieniu. Franek od razu brata nazwał Staś, obecnie każdy z nas tak na niego mówi.